Gdybym była, kim nie jestem,
gdybym miała odwagę, jakiej nie mam,
gdybym kochała bardziej niż się boję o swoją reputację,
wypisałabym życzenia:
"Bóg się rodzi!
Niech we wszystkich naszych stajniach i żłobach rodzi się Bóg!"
Lecz jesteśmy bardziej kulturalni niż chrześcijańscy.
Ponad prawdę przekładamy piękno.
Więc kaligrafuję:
"Niech we wszystkich stajenkach i żłóbkach rodzi się Boża Dziecina!"
Bo tak jest milej, tak jest piękniej, delikatniej, grzeczniej i subtelniej.
Bo nie godzi się w świątecznym blasku świec wspominać naszych stajen wyścigowych, augiaszowych i żłobów, przy których się tłoczymy.
A przecież...
Nie wyprzemy się ich przed Tym, Który Przychodzi.
Niech się rodzi!!!
Właśnie tu.
***
A jednak...
Miewam odwagę, której nie mam :-)
0 komentarze:
Prześlij komentarz