sobota, 20 grudnia 2008

Stajnie i żłoby


Gdybym była, kim nie jestem,

gdybym miała odwagę, jakiej nie mam,

gdybym kochała bardziej niż się boję o swoją reputację,

wypisałabym życzenia:


"Bóg się rodzi!

Niech we wszystkich naszych stajniach i żłobach rodzi się Bóg!"


Lecz jesteśmy bardziej kulturalni niż chrześcijańscy.

Ponad prawdę przekładamy piękno.

Więc kaligrafuję:


"Niech we wszystkich stajenkach i żłóbkach rodzi się Boża Dziecina!"


Bo tak jest milej, tak jest piękniej, delikatniej, grzeczniej i subtelniej.

Bo nie godzi się w świątecznym blasku świec wspominać naszych stajen wyścigowych, augiaszowych i żłobów, przy których się tłoczymy.

A przecież...

Nie wyprzemy się ich przed Tym, Który Przychodzi.


Niech się rodzi!!!

Właśnie tu.


***


A jednak...
Miewam odwagę, której nie mam :-)

0 komentarze: